środa, 12 czerwca 2013
Chapter 1
-Obiecałeś! Obiecales, że nigdy mnie nie zostawisz!-krzyczałam płacząc-Błagam cię. Nie zostawiaj mnie...-ostatnie słowa wyszeptałam.
Właśnie straciłam najważniejszą dla mnie osobę, mojego brata.
Luke od dawna chorował, miał białaczkę.
Tydzień temu trafił do szpitala. Jego stan z dnia na dzień się pogarszal. Spedzalam z nim każdy dzień, bylismy najlepszymi przyjaciolmi.
Od śmierci mamy, on był moim oparciem.
Moja najlepsza przyjaciółka przeprowadziła się z rodziną do Paryża zostawiając mnie w Londynie. Reszta przyjaciół się ode mnie odwróciła. Potem dowiedziałam się, że jest chory. Wtedy nie liczyło się nic tylko to żeby być najbliżej niego i móc spędzać z nim najwięcej czasu.
jako dzieci obiecalismy sobie ze nigdy siebie nie opuscimy
Dziś Luke zlamal tą obietnice.
Nie mam mu tego za złe, bo wiem,że to nie jego wina.
Ostatni raz spojrzalam na tatę i wybiegłam ze szpitala.
Szłam ulicami Londynu jak bym była tu pierwszy raz.
A przeciez to tutaj się urodziłam.Doszlam do londyńskiego mostu.
Przeszłam za barierkę i spojrzalam w dół, było tam strasznie wysoko.
Stalam tam gdy nagle usłyszałam czyjś głos.
-Nie skacz-powiedział
Nie odpowiedzialam mu bo nie wiedziałam jak.
-Nie skacz... Proszę-powtórzył
-Czemu?-spytałam nie odwracajac się
-Bo nie Jestep warta śmierci
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
fajne
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem to nie jest fajne tylko zajebiste
OdpowiedzUsuńświetne
OdpowiedzUsuń